Łączna liczba wyświetleń

piątek, 21 lutego 2014

hipopotamki

     Dobra, jest tak. Teraz zrobiłam sobie na paznokciach mega słodkie hipopotamki. Połowa moich znajomych doszła do wniosku, że to misie, a druga połowa, że to naklejki. Dla jasności: to są hipopotamy i są w 100% zrobione własnoręcznie. Tradycyjnie nie wyszły tak jak bym chciała, a dziś dodatkowo złamał mi się paznokieć. Jak na razie minęły dwa dni a jeden hipcio stracił już cały nos. Zobaczymy co będzie dalej. Strasznie mnie denerwuje ten kciuk, bo zostały praktycznie same oczy. Nie będę go pokazywać tylko spójrzcie na nie kiedy były jeszcze całe :).


sobota, 15 lutego 2014

welentynki

Mieliśmy wczoraj walentynki. Nie mogłam jednak dodać tego posta ale robię to teraz. Wszystkim zakochanym życzę szczęścia i jeszcze więcej miłości samotnym tej drugiej połówki <333 i każdemu z was po jednym serduszku <3


nuuudy

    Ok. Czekałam tydzień żeby wrzucić tego posta. Tym razem zamiast jakichś wzorków postanowiłam, że postaram się osiągnąć fantastyczny efekt koloru. Normalny fioletowy lakier pomalowałam dodatkowo innym, który nie jest tak na dobrą sprawę żadnym konkretnym. To przezroczysty lakier wypełniony malusieńkimi drobinkami o perłowym kolorze. Kiedy skieruje się na niego światło daje niesamowity efekt. Jak już nim pomalowałam kolor zrobił się wręcz niepowtarzalny. Wiem, że zdjęcie tego nie oddaje ale są super. :)



    A to taki bonusik. Nudziło mi się xD


poniedziałek, 3 lutego 2014

trójkąty

   Siema!
  Strasznie dawno nic nie wstawiłam. Wiem że miałam wstawiać częściej, ale do tej pory robiłam sobie normalne bez żadnych ciekawych wzorków. Dlatego dopiero teraz chcę wam pokazać paznokcie które aktualnie mam zrobione. Ten wzorek miał być trochę inny ale wyszło jak wyszło i uważam że wcale nie jest źle. Kolory dobrałam takie jakie były na wierzchu więc mogą się wam nie spodobać, ale zapewniam że wyglądają bardzo fajnie w rzeczywistości :).


niedziela, 26 stycznia 2014

galaktyka

  Mój dzisiejszy pomysł na paznokcie był w jednym słowie olśnieniem. Chodził mi co prawda po głowie już od kilku dni, ale za każdym razem gdy siadałam do roboty miałam bezkresną pustkę w głowie i kompletnie nie wiedziałam co miałam robić. Kiedy wreszcie zapisałam swój genialny plan na kartce , mogłam przystąpić do pracy. Kilka tradycyjnych prób już za mną a cel daleko. Cóż, genialna wizja okazała się chwilowo nie osiągalna. Teraz trzeba improwizować. Jak kilka minut później przekonałam się, ta improwizacja wcale nie wyszła tak źle. Paznokcie oprócz niespotykanej faktury mają ciekawy i niepowtarzalny wygląd. Oto one:


sobota, 25 stycznia 2014

fioletowo mi :D

  Co prawda nie zrobiłam tych paznokci dzisiaj, ale chciałam się nimi z wami podzielić.
  To był jeden z tych dni, kiedy kompletnie mi się nudziło. W radiu nie było nic ciekawego, na nic nie miałam ochoty, a każde zajęcie nie będące nauką zdawało się być najciekawszym na świecie i jednocześnie tak nieosiągalnym. Weszłam więc na facebook'a sprawdzić czy moja ostatnia deska ratunku przed zaśnięciem z nudów nie pęknie. Jak się okazało to był strzał w dziesiątkę. weszłam w swoją ulubioną stronkę i olśniło mnie. Czas zrobić coś ze swoimi paznokciami! Niestety był to także jeden z dni, kiedy nie miałam inspiracji. Zaczęłam więc przeglądać różne zdjęcia. Szukałam długo i namiętnie, aż natrafiłam na ciekawy motyw. Od razu wiedziałam że też muszę sobie taki zrobić. Momentalnie przystąpiłam do pracy. Co prawda nie wiedziałam jak do tego się zabrać. Za drugim podejściem udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Oto on:


oto ja

  Dzisiaj mój pierwszy wpis.

  Właśnie dlatego dzisiaj jeszcze nie będę wrzucać fotek. Generalnie co jakiś czas pokażę wam jak zmieniają się moje paznokcie. Raczej dzisiaj postaram się wam przedstawić.
  Jestem Zuza, mam 15 lat, mieszkam we Włocławku. Moją pasją jest siatkówka, słuchanie muzyki i oczywiście malowanie paznokci. Może nie jest to użyteczne, a niektórzy powiedzieliby nawet że zbędne. Dla mnie jednak jest to zajęcie bez którego nie czułabym się dobrze. Kiedy mam niepomalowane i niezadbane paznokcie, czuję się nago. Dodatkowo wyrażam nimi swoje emocje. Jeżeli jestem smutna maluję je na czarno, wesoła- na jasne, żywe kolory z ciekawymi wzorkami, bardzo mi się nudzi- jakieś wymagające czasu rysunki. Postaram się to wszystko pokazać na blogu