Mój dzisiejszy pomysł na paznokcie był w jednym słowie olśnieniem. Chodził mi co prawda po głowie już od kilku dni, ale za każdym razem gdy siadałam do roboty miałam bezkresną pustkę w głowie i kompletnie nie wiedziałam co miałam robić. Kiedy wreszcie zapisałam swój genialny plan na kartce , mogłam przystąpić do pracy. Kilka tradycyjnych prób już za mną a cel daleko. Cóż, genialna wizja okazała się chwilowo nie osiągalna. Teraz trzeba improwizować. Jak kilka minut później przekonałam się, ta improwizacja wcale nie wyszła tak źle. Paznokcie oprócz niespotykanej faktury mają ciekawy i niepowtarzalny wygląd. Oto one:
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 26 stycznia 2014
sobota, 25 stycznia 2014
fioletowo mi :D
Co prawda nie zrobiłam tych paznokci dzisiaj, ale chciałam się nimi z wami podzielić.
To był jeden z tych dni, kiedy kompletnie mi się nudziło. W radiu nie było nic ciekawego, na nic nie miałam ochoty, a każde zajęcie nie będące nauką zdawało się być najciekawszym na świecie i jednocześnie tak nieosiągalnym. Weszłam więc na facebook'a sprawdzić czy moja ostatnia deska ratunku przed zaśnięciem z nudów nie pęknie. Jak się okazało to był strzał w dziesiątkę. weszłam w swoją ulubioną stronkę i olśniło mnie. Czas zrobić coś ze swoimi paznokciami! Niestety był to także jeden z dni, kiedy nie miałam inspiracji. Zaczęłam więc przeglądać różne zdjęcia. Szukałam długo i namiętnie, aż natrafiłam na ciekawy motyw. Od razu wiedziałam że też muszę sobie taki zrobić. Momentalnie przystąpiłam do pracy. Co prawda nie wiedziałam jak do tego się zabrać. Za drugim podejściem udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Oto on:
To był jeden z tych dni, kiedy kompletnie mi się nudziło. W radiu nie było nic ciekawego, na nic nie miałam ochoty, a każde zajęcie nie będące nauką zdawało się być najciekawszym na świecie i jednocześnie tak nieosiągalnym. Weszłam więc na facebook'a sprawdzić czy moja ostatnia deska ratunku przed zaśnięciem z nudów nie pęknie. Jak się okazało to był strzał w dziesiątkę. weszłam w swoją ulubioną stronkę i olśniło mnie. Czas zrobić coś ze swoimi paznokciami! Niestety był to także jeden z dni, kiedy nie miałam inspiracji. Zaczęłam więc przeglądać różne zdjęcia. Szukałam długo i namiętnie, aż natrafiłam na ciekawy motyw. Od razu wiedziałam że też muszę sobie taki zrobić. Momentalnie przystąpiłam do pracy. Co prawda nie wiedziałam jak do tego się zabrać. Za drugim podejściem udało mi się osiągnąć zamierzony efekt. Oto on:
oto ja
Dzisiaj mój pierwszy wpis.
Właśnie dlatego dzisiaj jeszcze nie będę wrzucać fotek. Generalnie co jakiś czas pokażę wam jak zmieniają się moje paznokcie. Raczej dzisiaj postaram się wam przedstawić.
Jestem Zuza, mam 15 lat, mieszkam we Włocławku. Moją pasją jest siatkówka, słuchanie muzyki i oczywiście malowanie paznokci. Może nie jest to użyteczne, a niektórzy powiedzieliby nawet że zbędne. Dla mnie jednak jest to zajęcie bez którego nie czułabym się dobrze. Kiedy mam niepomalowane i niezadbane paznokcie, czuję się nago. Dodatkowo wyrażam nimi swoje emocje. Jeżeli jestem smutna maluję je na czarno, wesoła- na jasne, żywe kolory z ciekawymi wzorkami, bardzo mi się nudzi- jakieś wymagające czasu rysunki. Postaram się to wszystko pokazać na blogu
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

